Kontakt

Galeria

Medale Medale

Długosz Jan

Żołnierz Września 1939 r. 

 

 

Długosz Jan WP (18)

Długosz Jan – syn Antoniego

ur. 1915 r. w Czatkowicach.

W kwietniu 1938 r. powołany do służby czynnej w Wojsku Polskim do Batalionu Szkolnego  Lotnictwa w Świeciu nad Wisłą. Po przeszkoleniu jako pomocnik mechanika samolotowego przydzielony został do jednostki lotniczej w Dęblinie. Po trzech miesiącach pobytu w Dęblinie został przeniesiony do jednostki  na lotnisku Radom-Sadków, Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa.  W 1939 r. został delegowany na kurs mechanika samolotowego do Szkoły Podoficerów Lotnictwa w Krośnie. Ze względu na mobilizację zostaje odwołany z kursu przed jego ukończeniem 27 sierpnia 1939 r. na lotnisko Radom-Sadków. W chwili wybuchu II-giej Wojny Światowej obsługuje samoloty w ewakuacji samolotów do Kielc następnie przed prowadzącymi naloty samolotami niemieckimi z lotniska Radom-Sadków 4 września z jednostką ewakuuje się transportem samochodowym w kierunku granicy z Rumunią. Podczas ewakuacji  przebywa z pułkiem wojenny szlak przez, Puławy, Lublin dalej przez Podhajce, Monasterzyska, Tłumacz gdzie zostali zaatakowani przez 4 sowieckie czołgi. W podjętej walce zniszczono 2 czołgi. Otoczeni przez przeważające wojska sowieckie wspomagane dużą ilością czołgów zmuszeni zostali do poddania. Po rozbrojeniu dostał się do niewoli zagarnięty przez oddziały Armii Czerwonej Związku Sowieckiego, które podstępnie zaatakowały kresy wschodnie Polski. W drodze do obozu w Buczaczu uciekł z kolumny jenieckiej. Ukrywał się w polskiej wsi Pilawa koło Buczacza u gospodarza Poręby. Podczas prac polowych został zaaresztowany przez milicjanta polskiego żyda i żołnierza sowieckiego. Po aresztowaniu został  zamknięty z dużą grupą żołnierzy polskich w prowizorycznym obozie jenieckim na placu targowym w Buczaczu w strasznych warunkach.  Po kilkudniowym pobycie podejmuje próbę ucieczki kanałem kanalizacyjnym placu. Po udanej ucieczce w drodze do wolności został przez patrol sowiecki ujęty i odwieziony na stację w  Buczaczu do transportu kolejowego wywożącego jeńców z obozu w głąb Rosji.  W obozie jenieckim, prawdopodobnie Kozielsk, po przesłuchaniach został zwolniony i szlakiem wojennego tułacza po długiej podróży przez nieprzyjazną ziemię rosyjską, granicę polsko-rosyjską, Gródek Jagielloński, granicę okupacyjną sowiecko-niemiecką, Przemyśl po dwu miesięcznej tułaczce powraca do rodzinnych Czatkowic.

Wspomnienia Jana Długosza z przeżyć służby wojskowej 1938 – 1939 r.